Kulisy produkcji
Historia OSP w Łętowni to opowieść o służbie, odwadze i społeczności. Zanim pierwszy raz włączyliśmy kamery, spędziliśmy tygodnie na poznawaniu tej historii – przeglądaliśmy księgi pamiątkowe, kroniki i stare zdjęcia, a archiwalne nagrania z kaset VHS stały się cennym świadectwem minionych dekad.
Pamięć, którą trzeba „rozruszać"
Najcenniejsze wspomnienia tkwiły w pamięci najstarszych strażaków. Zorganizowaliśmy dla nich specjalne spotkanie, które pozwoliło im wrócić do dawnych czasów, spotkać się ze sobą i podzielić historiami, których nie znajdziemy w żadnej kronice. To właśnie te rozmowy wyłoniły bohaterów filmu i stały się sercem całej produkcji.
Dzień, w którym płonął domek
Nie lada gratką filmową jest prawie 10-minutowa, fabularyzowana rekonstrukcja akcji gaśniczej z użyciem zabytkowej sikawki konnej zaprzężonej w dwa konie. Na potrzeby tej sceny zbudowaliśmy drewnianą konstrukcję przypominającą nieduży domek – a następnie podpaliliśmy ją, by sfilmować prawdziwą akcję gaśniczą. To była najbardziej widowiskowa i wymagająca logistycznie część produkcji.
Profesjonalne studio na miarę historii
Na czas wywiadów stworzyliśmy tymczasowe studio nagraniowe, w którym rolę tła pełniły historyczne sztandary OSP w Łętowni. Dzięki temu każdy z rozmówców – niezależnie od miejsca i okoliczności – został uwieczniony w atmosferze, która oddaje honor tej jednostce.
Film to dopiero początek
Po premierze zajęliśmy się promocją: kampanie w mediach społecznościowych Stowarzyszenia i OSP, mailing informacyjny do gazet, magazynów i stacji telewizyjnych (w tym TVP3 Kraków) oraz zestaw kilkunastu krótkoformatowych rolek na YouTube Shorts i TikTok. Historia, która do tej pory żyła w pamięci garstki ludzi, dziś oglądana jest w całym regionie.